Chicago Fire zremisowało na wyjeździe 1:1 z New York Red Bulls, kończąc serię sześciu kolejnych zwycięstw. Robert Lewandowski rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku w 65. minucie.
W meczu 21. serii gier MLS zespół z Chicago objął prowadzenie po efektownym trafieniu Marena Haile-Selassiego. Gospodarze wyrównali jednak w 85. minucie za sprawą Camerona Harpera.
Seria Chicago Fire dobiegła końca
Przed wyjazdem do Nowego Jorku podopieczni Gregga Berhaltera mieli za sobą bardzo udany okres. Chicago Fire odniosło sześć kolejnych zwycięstw: po trzy w MLS i Leagues Cup. Robert Lewandowski zdobył w tym czasie cztery gole.
Rywalem Fire był New York Red Bulls, w którego podstawowym składzie znalazł się Julian Zakrzewski Hall. Był on jedynym polskim akcentem w wyjściowych jedenastkach obu drużyn, ponieważ Lewandowski usiadł na ławce rezerwowych.
Chicago Fire – New York Red Bulls. Przebieg meczu
Spotkanie nie obfitowało w spektakularne akcje. Zakrzewski Hall nie stworzył zagrożenia pod bramką Chicago Fire, mimo niezłej skuteczności dryblingów: 4 z 6 prób zakończył powodzeniem.
Na tle przebiegu meczu wyróżniła się bramka dla gości. W 38. minucie Maren Haile-Selassie popisał się perfekcyjnym strzałem w okienko z narożnika pola karnego i dał Chicago Fire prowadzenie 1:0.

Także po przerwie wydarzenia na boisku nie porywały kibiców. Gdy Robert Lewandowski ruszył do rozgrzewki, cały Sports Illustrated Stadium zaczął skandować jego nazwisko, choć Chicago Fire grało na wyjeździe. Polski napastnik wszedł na murawę w 65. minucie.
W końcówce do wyrównania doprowadził Cameron Harper, który chwilę wcześniej zastąpił Zakrzewskiego Halla. W 85. minucie wykorzystał dośrodkowanie Erica Maxima Choupo-Motinga, byłego kolegi Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Wynik 1:1 nie zmienił się już do ostatniego gwizdka.
Lewandowski wszedł z ławki
Lewandowski pojawił się na boisku w 65. minucie, ale nie zdołał wpłynąć na rezultat spotkania. Zanotował 89 procent celnych podań i nie oddał żadnego strzału na bramkę rywali.

Większy wpływ na końcowy wynik miał Choupo-Moting. Zawodnik New York Red Bulls wszedł na boisko chwilę przed Polakiem, a jego wrzutka poprzedziła wyrównujące trafienie Harpera.
Chicago Fire pozostaje wysoko w tabeli
Remis 1:1 zakończył serię sześciu zwycięstw Chicago Fire. Zespół prowadzony przez Gregga Berhaltera zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS.
Źródło: weszlo.com