Pogoń Szczecin oficjalnie pozyskała Kevina Dąbrowskiego, 28-letniego bramkarza i wychowanka Lecha Poznań, który wraca do Polski po blisko dekadzie spędzonej przede wszystkim w Szkocji, a ostatnio na Słowacji. Transfer zwiększa konkurencję między słupkami przy Twardowskiego, gdzie od kilku sezonów niekwestionowanym numerem jeden pozostaje Valentin Cojocaru.
W ostatnich godzinach letniego okienka transferowego to właśnie Pogoń wyrosła na najbardziej aktywny klub Ekstraklasy. Wcześniej sprowadziła Jordiego Sancheza i Alessandro Riccio, a teraz zadbała także o rywalizację w bramce. Dąbrowski trafił do Szczecina z FC Koszyce na zasadzie transferu definitywnego i podpisał kontrakt do końca czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Z akademią Lecha Poznań pożegnał się jeszcze w 2017 roku.
Kevin Dąbrowski o powrocie do Polski
Bramkarz podkreślił, jak duże wrażenie zrobił na nim rozwój polskiej piłki podczas jego nieobecności.
Wyjechałem stąd w dość młodym wieku, ponad dekadę temu, kiedy te stadiony nie były jeszcze ukończone ani wybudowane – mówił Kevin Dąbrowski.
Zawodnik dodał, że jest dumny z bycia Polakiem i możliwości powrotu do ojczyzny, a rozwój infrastruktury i profesjonalizm klubów Ekstraklasy pozytywnie go zaskoczyły.
Rywalizacja z Valentinem Cojocaru
Dąbrowskiemu raczej trudno będzie od razu zdobyć zaufanie trenera Oscara Garcii, skoro Cojocaru od kilku sezonów jest niekwestionowanym pierwszym wyborem. Wcześniej sprowadzony Nikolaos Botis obecnie zmaga się z problemami zdrowotnymi, a Axel Holewiński odszedł do Lechii Gdańsk, więc ostatnio rolę rezerwowego pełnił zaledwie 16-letni Antoni Fojut.
Dotychczasowy dorobek na Słowacji
Z FC Koszyce Dąbrowski związał się jesienią poprzedniego roku i szybko wywalczył miejsce w składzie, mając spory wpływ na utrzymanie zespołu. W nowych rozgrywkach również był pierwszym wyborem, jednak po stracie siedmiu goli w dwóch meczach stracił miejsce w bramce i już go nie odzyskał. Łącznie przez niecały rok rozegrał 15 spotkań.
Źródło: Weszlo.com