Polska awansowała na 10. miejsce w rankingu UEFA, a utrzymanie tej pozycji oznaczałoby, że za dwa lata mistrz kraju miałby zagwarantowany występ w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów. To wciąż nie jest gotowy awans konkretnego klubu, lecz efekt zbiorowego rankingu krajowego, o który Polska rywalizuje przede wszystkim z Czechami i Grecją.
Lech Poznań i Jagiellonia Białystok w tym tygodniu rozgrywają pierwsze mecze w fazie zasadniczej Ligi Europy, jako ostatnie z pięciu polskich drużyn, które latem przystąpiły do rywalizacji w europejskich pucharach. Kampanię Lecha w tegorocznych pucharach warto śledzić właśnie w kontekście punktów do rankingu, bo każde zwycięstwo bezpośrednio przekłada się na pozycję Polski.
Dlaczego 10. miejsce w rankingu UEFA jest tak ważne?
Polska poprzedni sezon zakończyła na 12. miejscu w zestawieniu, obecny rozpoczęła z 11. lokaty, a teraz zajmuje 10. pozycję. To istotny szczegół, bo właśnie 10. miejsce oznacza, że za dwa lata mistrz kraju miałby zagwarantowany występ w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów – rozgrywek, na które Polska czeka z urzędu od 2016 roku.
Postęp w ostatnich latach jest wyraźny. Dwa lata temu Polska zajmowała dopiero 21. miejsce, na koniec sezonu 2024/25 awansowała na 15., by ostatecznie zakończyć poprzedni sezon na 12. pozycji.
Jak działa ranking UEFA?
Ranking powstaje na podstawie wyników wszystkich uczestniczących w europejskich pucharach drużyn z ostatnich pięciu sezonów. Liczą się poszczególne spotkania od kwalifikacji, ale też szczebel i rodzaj rozgrywek – za zwycięstwo od fazy ligowej przyznaje się 2 pkt, a w eliminacjach 1 pkt; remis to odpowiednio 1 i 0,5 pkt.
Zdobyte punkty dzieli się przez liczbę drużyn reprezentujących dany kraj – w przypadku Polski w tym sezonie po raz pierwszy jest to pięć zespołów, a nie cztery jak wcześniej. Doliczane są też punkty bonusowe za udział w fazie zasadniczej, miejsce w klasyfikacji końcowej tego etapu oraz kolejne awanse w fazie pucharowej, najwyższe w Lidze Mistrzów, a najniższe w Lidze Konferencji. Mechanizm ten dobrze pokazuje kampania Górnika Zabrze przeciwko AS Monaco, gdzie każdy wynik miał wagę punktową.
Polskie kluby i walka o punkty
W sezonie 2024/25 Polska zdobyła 11,750 pkt, głównie dzięki Legii i Jagiellonii, które dotarły do ćwierćfinału Ligi Konferencji – to był efekt m.in. świetnej kampanii Jagiellonii w europejskich eliminacjach. W minionej edycji dorobek wzrósł do 55,5 pkt meczowych plus 7,5 pkt bonusowych, co po podziale przez cztery kluby dało 15,750 – siódmy wynik w Europie, tuż za sześcioma największymi ligami kontynentu.
W bieżących rozgrywkach Polska zdobyła 15 punktów przed podziałem (12 za wygrane w eliminacjach, 3 za remisy), co po podzieleniu przez pięć zespołów dało 3 pkt. Łączny dorobek wynosi więc 45,125 pkt, licząc od bazy 42,125 pkt sprzed odjęcia słabszego sezonu 2021/22.
Co musi się stać, aby polski mistrz zagrał w Lidze Mistrzów?
Polska musi utrzymać 10. pozycję do końca cyklu. Czechy tracą do niej zaledwie 0,375 pkt i wciąż mają cztery z pięciu drużyn w europejskich pucharach – Slavię Pragę w Lidze Mistrzów, Spartę i Viktorię Pilzno w Lidze Europy oraz Jablonec w Lidze Konferencji – więc łatwiej im będzie odrabiać stratę.
Grecja, zajmująca 12. miejsce, traci 0,913 pkt i również ma cztery zespoły w grze. Jeśli Polska obroni 10. pozycję, mistrz kraju będzie miał zagwarantowany występ w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów za dwa lata, ale to wciąż zależy od wyników wszystkich pięciu polskich klubów do końca sezonu.
Źródło: Polsat Sport