Robert Lewandowski znalazł się na liście powołanych na wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski, ale Jan Urban nie zapowiedział sztywnego planu dotyczącego jego minut. Selekcjoner podczas ogłaszania kadry zaznaczył, że o roli kapitana w kolejnych meczach zdecydują jego samopoczucie oraz przebieg konkretnych spotkań. Stanowisko padło przy okazji ogłoszenia powołań na zbliżające się zgrupowanie, w trakcie którego Biało-Czerwoni rozegrają aż cztery mecze w Dywizji B Ligi Narodów.
Tło i kontekst decyzji selekcjonera
Urban nie mówił o definitywnym odsunięciu Lewandowskiego od gry, lecz o elastycznym podejściu do jego wykorzystania. Selekcjoner wskazał, że jeśli uzna, iż jest moment na odpoczynek napastnika, to z niego skorzysta, ale jeśli drużyna będzie go potrzebowała blisko strzelenia gola, kapitan może dokończyć spotkanie.
Trener dopuścił także wariant, w którym Lewandowski nie rozpocznie kolejnego meczu w pierwszym składzie, tylko wejdzie na boisko od drugiej połowy. Zastrzegł jednak, że są to na razie tylko rozważania, a rzeczywisty przebieg zgrupowania może wyglądać inaczej. Podobne dylematy towarzyszyły mu już przy wcześniejszych powołaniach do kadry, gdy tłumaczył swoje decyzje personalne.
Najbliższe mecze i lista powołanych
Podczas nadchodzącego zgrupowania Polacy zmierzą się dwukrotnie z Bośnią i Hercegowiną – 25 września u siebie i 5 października na wyjeździe. W tym samym okienku czekają ich także starcia ze Szwecją (28 września, wyjazd) oraz Rumunią (2 października, mecz domowy).
Wśród powołanych, obok Lewandowskiego, znaleźli się między innymi Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Tymoteusz Puchacz. Pierwszy mecz zgrupowania – z Bośnią i Hercegowiną – reprezentacja rozegra na PGE Narodowym.
Polski wątek: pozostałe decyzje Jana Urbana
Selekcjoner odniósł się także do powrotu do kadry Tymoteusza Puchacza, nieobecnego w reprezentacji od dłuższego czasu. Urban zaznaczył, że gdyby Polska grała czwórką obrońców, boczny defensor na pewno pojawiłby się w składzie, natomiast przy ustawieniu z wahadłami sytuacja może wyglądać inaczej – mimo dobrych liczb ofensywnych Puchacza trener chce go rozliczać przede wszystkim z gry w obronie.
Urban skomentował też powołania Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora, występujących razem w FC Porto. Zwrócił uwagę, że portugalski klub w większości meczów utrzymuje wysokie posiadanie piłki, przez co obaj obrońcy rzadko mają okazję do interwencji, a ich prawdziwy poziom defensywny zweryfikuje dopiero sezon w Lidze Mistrzów.
Perspektywa na najbliższe mecze
Praktyczny test deklarowanej przez Urbana elastyczności nastąpi już w piątek, gdy Polska podejmie Bośnię i Hercegowinę na PGE Narodowym. To, ile minut spędzi na boisku Lewandowski – i w którym z czterech wrześniowo-październikowych meczów – będzie zależało od jego dyspozycji oraz sytuacji na boisku, a nie od wcześniej ustalonego schematu.
Źródło: Polsat Sport