Iga Świątek pokonała Marie Bouzkovą 7:6 (7-3), 7:6 (7-3) w trzeciej rundzie US Open i awansowała do czwartej rundy nowojorskiego turnieju. Obie partie rozstrzygnęły się w tie-breakach, a w drugim secie Polka musiała bronić trzech piłek setowych przy własnym serwisie. Po meczu przyznała, że spotkanie kosztowało ją dużo sił, i oceniła je jako trudną walkę o każdy punkt.
Zacięty przebieg spotkania
Jak wynika z relacji, w meczu było wiele przełamań, break pointów i trudnych sytuacji. Świątek podkreśliła, że w obu tie-breakach podniosła poziom gry i zdołała zamknąć spotkanie, co uznała za istotny element całego starcia. Więcej o drodze Polki w tym turnieju można znaleźć w relacji z jej wcześniejszego meczu w US Open 2026.

Świątek doceniła też grę rywalki. Zwróciła uwagę, że Bouzkova momentami grała bardzo dobre, długie piłki, a jej styl zmuszał Polkę — mimo naturalnie atakującego charakteru gry — do cofania się i reagowania na resetowane akcje oraz skuteczne slajsy Czeszki.
Jak Świątek broniła setboli
Polka wyjaśniła, że przy obronie setboli starała się traktować każdy punkt tak samo jak pozostałe, by nie wywierać na sobie dodatkowej presji. Dobra koncentracja pozwala jej, jak zaznaczyła, nie zwracać uwagi na wynik i skupić się wyłącznie na własnych zadaniach, co przekłada się na bardziej stabilną grę niezależnie od stanu rywalizacji.
Świątek dodała, że wygrywanie tak wyrównanych spotkań buduje pewność siebie na kolejne mecze, choć zastrzegła, że każde starcie to inna historia i wymaga solidności w ataku oraz cierpliwości. Kontekst jej przygotowań do turnieju opisano wcześniej w materiale o formie Polki przed US Open.
Kolejną rywalką Zheng
W czwartej rundzie Świątek zmierzy się z Qinwen Zheng. Polka prowadzi w bezpośrednich meczach z Chinką 7-1, a jedyną porażkę poniosła w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Zheng awansowała do kolejnej rundy po pokonaniu rozstawionej z numerem 22. Amerykanki Madison Keys 1:6, 7:6 (7-3), 7:5 — w trzecim secie Chinka przegrywała już 0:5 i musiała bronić piłki meczowej.
Regeneracja przed kolejnym wyzwaniem
Mimo że mecz z Bouzkovą zakończył się w dwóch setach, Świątek przyznała, że intensywność spotkania mogła ją sporo kosztować i odczuwa zmęczenie. Zaznaczyła jednak, że ma dzień przerwy, dzięki czemu spokojnie zregeneruje się przed kolejnym starciem. Jej wcześniejszą formę turniejową przybliża tekst o półfinale w Cincinnati.
Źródło: Polsat Sport