Korona Kielce pokonała na wyjeździe Legię Warszawa 2:1 w pierwszej tegorocznej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie odbyło się w bardzo trudnych warunkach pogodowych, gdy temperatura w Warszawie spadła do -15 stopni Celsjusza. Dla trenera Korony Jacka Zielińskiego był to także pierwszy wygrany mecz w roli szkoleniowca na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.
Po zwycięstwie w stolicy kielecki zespół przygotowuje się do piątkowego meczu u siebie z Zagłębiem Lubin. Zieliński zaznaczył, że wygrana z Legią daje drużynie pozytywny impuls, ale jednocześnie spodziewa się wymagającego spotkania z kolejnym rywalem.
Korona wygrała na Łazienkowskiej
Mecz z Legią rozegrano w mroźnej aurze, która utrudniała grę obu zespołom. Korona wywiozła jednak z Warszawy komplet punktów po zwycięstwie 2:1.
Zieliński podkreślił po spotkaniu, że stadion Legii zawsze był dla niego trudnym terenem. Wcześniej nie wygrał tam jako trener, pracując w różnych klubach, dlatego cieszył się z pierwszego takiego zwycięstwa. Ocenił również, że jego zespół zasłużył na wygraną.
Dla sztabu szkoleniowego ważne jest także to, że mimo trudnych warunków w Warszawie Korona nie poniosła strat personalnych. Według trenera wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry, a do zajęć z zespołem wrócili Stjepan Davidović oraz Wiktor Popow, którzy wcześniej mieli problemy zdrowotne.
Szeroka kadra Korony
Sytuacja kadrowa przed spotkaniem z Zagłębiem wygląda komfortowo, choć jej konsekwencją jest rywalizacja o miejsce w protokole meczowym. Zieliński wskazał, że do kadry trafiają zawodnicy prezentujący najlepszą dyspozycję.
Szkoleniowiec przyznał również, że zespół jest obecnie nieco za szeroki. Zaznaczył, że w trakcie okna transferowego mogą nastąpić ruchy kadrowe w klubie.
Jednym z tematów pozostaje przyszłość Pau Resty. Według medialnych doniesień Hiszpanem interesowały się inne kluby, jednak obrońca zadeklarował, że ma kontrakt z Koroną i jest z niego zadowolony. Podkreślił też, że chce dalej rozwijać się w kieleckim klubie.
Zagłębie Lubin kolejnym rywalem
Korona zmierzy się w piątek z Zagłębiem Lubin, które przyjedzie do Kielc po porażce z GKS-em Katowice 0:2. Zieliński przestrzegł jednak przed lekceważeniem przeciwnika. Zwrócił uwagę na dobrą końcówkę rundy jesiennej w wykonaniu lubinian oraz ich szóste miejsce w tabeli.
Trener Korony odniósł się także do braku Leonardo Rochy, który wrócił z wypożyczenia do Rakowa Częstochowa. Jego zdaniem odejście napastnika zmienia ofensywę zespołu Leszka Ojrzyńskiego, a pierwszy mecz Zagłębia pokazał problemy ze skutecznością i z grą bez zawodnika pełniącego rolę „target mana”.
Mimo tych obserwacji Zieliński spodziewa się trudnej przeprawy z bardzo zmobilizowanym rywalem. Korona chce wykorzystać pozytywne nastroje po wygranej w Warszawie i powalczyć o kolejne punkty.
Znaczenie wygranej w Warszawie
Zwycięstwo 2:1 na Łazienkowskiej było dla Jacka Zielińskiego pierwszą wygraną na tym stadionie po wcześniejszych niepowodzeniach w pracy trenerskiej. Dla Korony oznaczało trzy punkty i udany początek tegorocznej części rozgrywek.
Piątkowe spotkanie z Zagłębiem rozpocznie się na stadionie przy ulicy Ściegiennego o godz. 18:00. Mecz pokaże, czy Korona podtrzyma formę z Warszawy w starciu z jednym ze swoich najbliższych sąsiadów w tabeli.