Otto Hindrich znalazł się na szerokiej, 48-osobowej liście reprezentacji Rumunii przed zbliżającymi się meczami Ligi Narodów, wśród których jest starcie z Polską na Stadionie Narodowym. Bramkarz Legii Warszawa musi jeszcze poczekać na wąską kadrę, ale jego obecność na liście selekcjonera to kolejny sygnał, że jego pozycja w reprezentacji rośnie.
Jak podaje Weszło, 24-letni golkiper od transferu do Legii prezentuje się bardzo dobrze i według oceny źródła może dziś uchodzić za jednego z najlepszych bramkarzy Ekstraklasy. To właśnie ta forma miała przełożyć się na powołanie do czerwcowych meczów towarzyskich Rumunii, w których Hindrich zadebiutował i wystąpił dwukrotnie.
Kontekst powołania i rywalizacja o miejsce
Na liście selekcjonera Rumunii znalazło się łącznie trzech zawodników Ekstraklasy. Oprócz Hindricha to Valentin Cojocaru z Pogoni Szczecin oraz Bogdan Racovițan z Rakowa Częstochowa, dla którego byłby to pierwszy występ w kadrze od listopada minionego roku, gdy po słabym meczu z Bośnią i Hercegowiną spadł z rotacji.
Co dalej z Hindrichem
Jeśli Hindrich znajdzie się w ostatecznej, węższej kadrze na cztery październikowe mecze Ligi Narodów, będzie mógł zagrać przeciwko Polsce prowadzonej przez Jana Urbana. Na razie to jednak wciąż kwestia otwarta – szeroka lista nie oznacza automatycznego miejsca w składzie meczowym. W Legii bramkarz pomógł zespołowi odwrócić losy meczu ze Śląskiem Wrocław, co dodatkowo wzmocniło jego renomę przed decyzją selekcjonera.
Szeroka kadra Rumunii na mecze z Polską
- Bramkarze: Ionuț Radu, Otto Hindrich, Valentin Cojocaru, Laurențiu Popescu, Ștefan Târnovanu
- Wśród obrońców i pomocników: Bogdan Racovițan, Deian Sorescu, Tudor Băluță
- Z doświadczeniem z polskich boisk także Virgil Ghiță, wcześniej zawodnik Cracovii
- W kadrze także syn selekcjonera, Ianis Hagi
Źródło: Weszło