Szwecja pokonała Rumunię 2:1 w meczu grupy H Ligi Narodów, w której rywalizuje reprezentacja Polski, a o zwycięstwie zdecydował duet napastników Alexander Isak i Viktor Gyokeres. Rumuni długo stawiali twardy opór, ale to Szwedzi po pierwszej kolejce objęli prowadzenie w tabeli.
Bramki padały niemal wyłącznie w pierwszej połowie. Isak otworzył wynik w 20. minucie po podaniu Ayariego, dziewięć minut później wyrównał Dennis Man, przechytrzając Victora Lindelofa, a tuż przed przerwą na 2:1 podwyższył Gyokeres, dobijając strzał Lucasa Bergvalla.
Liga Narodów: ważne zwycięstwo Szwecji w grupie H
Podczas gdy Szwedzi grali na Strawberry Arena w Solnej, reprezentacja Polski w tym samym terminie rozgrywała jeden z czterech meczów tego zgrupowania, mierząc się z Bośnią i Hercegowiną. Trzy punkty zdobyte przez Szwecję dały jej po pierwszej kolejce pozycję lidera grupy H, co ma bezpośrednie znaczenie dla dalszej rywalizacji Biało-Czerwonych o czołowe miejsce.

Rumunia zaczęła spotkanie zaskakująco dobrze i przez długi czas kontrolowała przebieg gry. Napastnik Munteanu najpierw niecelnie główkował, chwilę później trafił w słupek, a kolejną akcję Rumunów przerwał spalony.
Isak i Gyokeres zapewnili Szwecji zwycięstwo
Mimo dobrej postawy Rumunów to Szwedzi dysponowali większą jakością w ataku. Po szybkim kontrataku i podaniu Ayariego Alexander Isak otworzył wynik w 20. minucie, wykorzystując uliczkę między rumuńskimi obrońcami.

Rumunia odpowiedziała jeszcze przed przerwą – Dennis Man ograł Victora Lindelofa i doprowadził do wyrównania. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Szwedów: Viktor Gyokeres dobił niecelną interwencję rumuńskiego bramkarza po strzale Lucasa Bergvalla i ustalił wynik na 2:1.
W drugiej połowie na uwagę zasłużył gol Elliota Strouda z 54. minuty, anulowany po analizie VAR z powodu zagrania ręką Isaka. Wydarzeniem końcówki spotkania był debiut w kadrze Patrika Walemarka z Lecha Poznań, który oddał zablokowany strzał, nie zmieniając już jednak wyniku. W wyjściowym składzie Rumunii zagrali też byli zawodnicy Ekstraklasy Virgil Ghiță i Tudor Băluță, a wśród rezerwowych znaleźli się Otto Hindrich z Legii Warszawa, który wciąż walczy o miejsce w kadrze Rumunii, oraz Valentin Cojocaru z Pogoni Szczecin.
Co dalej – Szwecja przed meczem z Polską
Jak podaje serwis Meczyki, w poniedziałek 28 września Szwecja ma zmierzyć się z Polską, a Rumunia z Bośnią i Hercegowiną. Te doniesienia wymagają jeszcze potwierdzenia przez oficjalny terminarz, ale gdyby się sprawdziły, byłoby to bezpośrednie starcie ze Szwecją o pozycję lidera grupy H.
Relację ze spotkania Szwecja – Rumunia opublikował serwis Weszło.