Wisła Kraków pokonała przed własną publicznością Wieczystą Kraków 2:0 w derbowym starciu dwóch beniaminków Ekstraklasy, a bramki dla gospodarzy zdobyli Jordi Sánchez i Jeremy Guillemenot. Zwycięstwo dało Białej Gwieździe pierwsze w tym sezonie czyste konto, co po spotkaniu szczególnie podkreślał trener Mariusz Jop.
Gole napastników i defensywna organizacja Wisły
Pierwszą bramkę Wisła zdobyła po szybkim ataku, rozpoczętym przechwytem piłki. Jop oceniał, że jego zespół potrafił kontrolować mecz zarówno przy piłce, jak i bez niej, a gospodarze przez długie momenty spotkania bronili się w średnim i niskim bloku.

W pierwszej połowie Wisła dłużej budowała ataki, szukając przestrzeni dla zawodnika z piłką, bo jak zaznaczył trener, Wieczysta dobrze zamykała środek boiska. Częściej udawało się to bocznymi sektorami – Jop przyznał jednak, że w dwóch, trzech momentach zabrakło decyzji o strzale, mimo że chciał, by jego zespół częściej uderzał z okolic dwudziestego metra. Jak dodał, wynikało to bardziej z solidnej organizacji obronnej obu drużyn niż z celowego ograniczania się. Wisła miała też, jego zdaniem, momenty, by zamknąć mecz wcześniej.
Mariusz Jop o pierwszym czystym koncie
Trener Wisły gratulował zespołowi i wskazywał, że Wieczysta była wymagającym rywalem dysponującym atutami w ofensywie. Podkreślił dobrą pracę całej drużyny w defensywie oraz zadowolenie z gry na zero z tyłu.

Jop podziękował także kibicom za doping przy pełnym stadionie, podkreślając, że wsparcie publiczności stało się w Krakowie normą.
Wisła coraz pewniejsza w Ekstraklasie
Po sześciu kolejkach Wisła zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Jop ocenił, że początek sezonu był trochę nerwowy, a część zawodników odczuwała stres związany z grą w najwyższej lidze po awansie. Jego zdaniem w dwóch ostatnich meczach zespół bardziej przypominał wersję z pierwszej ligi i stopniowo czuje się w Ekstraklasie pewniej.
Źródło: Weszło