Mateusz Bogusz zdobył bramkę z rzutu karnego w meczu Houston Dynamo z Cincinnati, dzięki czemu wyrównał sezonowy dorobek Roberta Lewandowskiego w MLS. Houston prowadziło już 2:0, ale ostatecznie zremisowało 2:2, a do wyrównania gości przyczynił się faul samego Bogusza.
Polski pomocnik wystąpił w podstawowym składzie Houston Dynamo i grał od pierwszej minuty. Gospodarze przez większą część meczu trzymali sytuację pod kontrolą, prowadząc od 38. minuty po trafieniu Guilherme.
Gol Bogusza i wypuszczone zwycięstwo
Po zmianie stron Houston szybko podwyższyło prowadzenie. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Bogusz, który wytrzymał presję i skierował ją do siatki, choć bramkarz Cincinnati wyczuł jego intencje i był blisko skutecznej interwencji.
Dwubramkowa przewaga nie wystarczyła jednak do kompletu punktów. W 73. minucie kontaktową bramkę zdobył Bryan Josias Ramirez Leon, a w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla Cincinnati. Do jedenastki podszedł Kevin Denkey i doprowadził do remisu 2:2 – co ciekawe, to sam Bogusz swoim faulem sprowokował tę decyzję arbitra.
Polak zrównał się z Lewandowskim
Dla 25-letniego Bogusza było to już szóste trafienie w obecnym sezonie MLS. Taki sam dorobek ma Robert Lewandowski, który latem przeszedł do Chicago Fire i również zdobył sześć goli w tegorocznych rozgrywkach.
Więcej o występach Polaka w barwach Chicago Fire można przeczytać w relacji z niedawnego meczu Lewandowskiego w MLS. Bogusz nie jest jedynym rodakiem, który w ostatnim czasie trafiał do siatki w amerykańskiej lidze – bramkę zdobył także Dominik Marczuk.
Houston Dynamo nadal wiceliderem Zachodu
Podział punktów nie zmienił pozycji Houston Dynamo w tabeli Konferencji Zachodniej. Zespół Bogusza pozostaje na drugim miejscu, ustępując jedynie Vancouver Whitecaps. To właśnie w barwach Houston wcześniej grał również Ondřej Lingr, co dodaje kontekstu obecnej sile kadrowej tej drużyny.
Kolejne mecze pokażą, czy Houston Dynamo utrzyma tę pozycję do końca sezonu zasadniczego, a Bogusz będzie miał okazję do dalszego pościgu za Lewandowskim w klasyfikacji strzelców.
Źródło: Weszło